kolejna konsolka z którą miałem do czynienia, choć bardzo krótko bo zaledwie miesiąc.Gry były wymuskane jak na ps2 , jak na tamte czasy soul calibur wyglądał przepięknie ale było coś w tej konsolce co mnie odrzucało... Irytujący kształt pada, głośne działanie układów pod obudową konsoli a przede wszystkim kremowy kolor , który odrzucał mnie na sam widok. Przygoda zakończyła się bardzo szybko, sprzedałem ją z uśmiechem na twarzy.RIP Dreamcast ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz